Ograniczenia, czyli dzięki jakim pytaniom ćwiczę w sobie cnotę pokory

Ograniczenia ma każdy z nas.

Często zakłada się, że niepełnosprawność powoduje większe ograniczenia. Z jednej strony rozumiem, z czego wynika takie przekonanie, ale…

Po skończeniu studiów doktoranckich byłam przekonana, że niepełnosprawność  nie wywrze wpływu na moje poczynania na rynku pracy. Jak bardzo się myliłam! Wpływ był przeogromny. Na chwilę obecną nie jestem w stanie stwierdzić, czy sytuacja ta była spowodowana moim postrzeganiem niepełnosprawności czy też postrzeganiem innych. Niemniej bardzo dużo się wtedy nauczyłam. Między innymi tego, że nawet osoby, które bardzo lubisz i które chcą Ci pomóc, mogą zapytać “Jakie masz ograniczenia”, zamiast “czy je masz”. Takie pytanie najpierw zaboli, a później doprowadzi (przynajmniej mnie) do szewskiej pasji (cnotą pokory nigdy nie mogłam się za bardzo pochwalić), bo to przecież zakładanie z góry, że niepełnosprawność nakłada ograniczenia. A jeśli chodzi o pracę, ja ich nie mam.

No cóż, zdarza się. Jedyna recepta to ochłonąć, wyjaśnić i postarać się zrozumieć.

W końcu osoby z najbliższego otoczenia też mają prawo być częścią nieuświadomionego społeczeństwa:)

Close Menu