Twarz, czyli obraz własnego ja

Dla mnie słowo "twarz" stanowiło przez długi czas synonim wyrażenia "największy kompleks" Erving Goffman zdefiniował "twarz" jako "obraz własnego ja naszkicowany w kategoriach uznanych atrybutów społecznych". Zachowanie twarzy wiąże się dla niego z tworzeniem spójnego obrazu siebie, wynikającego z trzymania się swojej roli. Dla mnie z kolei wiązało się przez długi czas…

0 Komentarzy

Wykluczenie, czyli może jednak tutaj nie pasuję?

Wykluczenie czasem może być... naturalne. Przez większą część mojego życia sylwester był najgorszym dniem w ciągu roku. Kiedy znajomi szli na domówki czy imprezy innego typu, ja zostawałam w domu. Zawsze zastanawiałam się, co stanowiło powód braku jakiegokolwiek zaproszenia: niechęć w stosunku do mnie czy niepełnosprawność. Tak czy inaczej w zasadzie co…

0 Komentarzy
Close Menu